Do Ciebie, mój mały człowieku.

W obliczu wszystkich rzeczy, które chciałam napisać i powiedzieć, w pierwszej kolejności na myśl ciśnie mi się jedno: bardzo Cię kocham. Kocham Cię, choć nawet nie ma Cię jeszcze w planach. Nie ma tu miejsca na Twoje łóżeczko. Czasem zastanawiam się nad Twoim imieniem, ale jeszcze go nie wymyśliłam. I chociaż jesteś daleką przyszłością, wiem, że w końcu się spotkamy, a gdy już się spotkamy, pierwszą rzeczą, którą musisz wiedzieć jest to, że Cię kocham. Dopiero po tym nadchodzi wszystko inne.

Drugą rzeczą, której wytrwale zamierzam Cię uczyć jest to, że nie ma gorszych i lepszych ludzi. Ludzie są różni, wiesz? Niektórzy są mili, inni niekoniecznie, ale nie do nas należy ocena ich zachowania. W każdej głowie dzieje się coś innego, ale my nie mamy jak się do takiej głowy dostać. Ty nosisz jedynie swoją, dlatego najwięcej wiesz o swoich uczuciach. To, co dla Ciebie jest ładne, dla kogoś innego może być brzydkie. To, co Tobie smakuje, komuś innemu wcale nie musi. Nie ma w tym niczego złego. Ktoś może lubić kolor zielony, ale inny ktoś ma prawo lubić żółty. Czy to znaczy, że któryś z tych kolorów jest mniej ważny? Oczywiście, że nie. Potrzeba wszystkich, by stworzyć tęczę.

Jesteś najmądrzejszy i najpiękniejszy na świecie.

Ale nie mądrzejszy i piękniejszy od innych.

Nie porównuj się z innymi. Kochaj swój umysł, swoje ciało, swoją duszę. Pamiętaj, że coś takiego jak perfekcja nie istnieje. Nie ma ideałów. Jest za to mnóstwo nieidealnych ludzi, którzy bardzo zasługują na miłość. Dlatego bądź odważny i kochaj swoje niedoskonałości. To, co inne czyni Cię wyjątkowym. Nie bój się błędów – one są nam bardzo potrzebne. To błędy pomagają nam się uczyć i stawać się jeszcze lepszymi niż jesteśmy.

Wiedz też… że spotkasz ludzi, którzy Cię zranią, złamią Twoje serce. Płacz, gdy czujesz, że tego potrzebujesz i nigdy nie wstydź się swojego śmiechu. Przebaczaj i zapominaj o tym, co złe. Złe będzie się zdarzać, ale minie. Tak samo jak po każdej burzy wstaje słońce. Nienawiść i wściekłość ranią tylko tego, który je czuje. To uczucia, które zjadają radość. Nie pozwól im na to.

Bądź dobry i bądź delikatny. Świat będzie próbował Ci to utrudnić, ale nie pozwól mu na to. Szukaj powodów do szczęścia we wszystkim. Gdy będzie padał deszcz, a ludzie będą klnąć na kałuże, Ty po nich skacz. Kiedy wszyscy będą płakać nad bałaganem, Ty ciesz się, że miałeś z czego go zrobić.

I bądź dobry, ale nie tylko dla wszystkich dookoła, lecz również dla siebie. Nie zapominaj o sobie. Nie zapominaj o swoim szczęściu. Przytulaj siebie, mów sobie, że jesteś z siebie dumny. Pociesz sam siebie, gdy będzie Ci przykro i traktuj siebie jak najlepszego przyjaciela. Bo tym powinieneś dla siebie być – najlepszym przyjacielem.

A życie – w nim nie chodzi o pieniądze, czy o to kto ma większy dom, lepszą posadę, nowszy samochód czy wystawniejsze wesele. Nikomu nie musisz nic udowadniać. W życiu chodzi o życie, więc żyj. Żyj najlepiej jak potrafisz.

I nigdy nie zapominaj o pierwszym punkcie tego listu.

Mama.

Fanpage Pisadła jest TU, a Zosieńkowe Kochaj TU.