Do Ciebie, który byłeś moim prawie.

Jest taka opowieść, bardzo bliska mojemu sercu. Opowiada ją dziewczyna, która ma psa. „Siedzę przy stole, jem czekoladę. Przy nogach leży moja psina, bardzo chciałaby dostać choć jedną kosteczkę słodkiej dobroci. Ja jej tego nie daję, bo wiem, że psy nie mogą jeść czekolady – robię to dla jej dobra. Z miłości. Nie daję jej tego, czego ona bardzo pragnie, ponieważ chcę ją uratować.

Chcę wierzyć w to, że kosmos działa tak samo. Że daje nam tylko to, co dobre i nawet jeśli czasami oddalamy się od czegoś, czego bardzo pragniemy, to po to, by się nie spalić, by nie zrobiło nam to krzywdy. Kosmos nie daje mi czekolady – bowiem najpewniej jest ona dla mnie zabójcza”.

Ile to razy bardzo czegoś chciałam i nie miałam tego? Ile to razy psioczyłam, na czym świat stoi, bo czekałam niecierpliwie i nie dostawałam? Ile razy już miałam coś obiecane, a w ostatnim momencie okazywało się, że jednak nie? Ile to razy rozstałam się z chłopakiem, z którym miałam wiązać swoją przyszłość? Ile razy aplikowałam do pracy marzeń i zostawałam odesłana z kwitkiem? Ile razy zależało mi na spotkaniu z daną osobą i za nic nie wyszło nam spotkanie w terminie? Ile razy coś miało być, a nie było?

Tametgo jednak nie było, by ten brak czegoś nauczył, facet zostawił, by dać o wiele więcej, aniżeli gdyby został. Marzenia nie udało się spełnić, ale dzięki temu zrealizowałam inny cel. Pieniądze się mnie nie trzymają, dlatego, bym wyciągnęła lekcję nieprzywiązywania się do nich i tego, że nie one są najważniejsze.

W życiu wszystko jest po coś, nic się nie dzieje bez przyczyny, a przypadki nie istnieją.

Podjęłam w życiu wiele decyzji. Niektórzy mogą powiedzieć, że część z nich była dobra, część z nich była zła. Mogą uważać, że konsekwencje tych decyzji będą się za mną ciągnąć, że jeszcze kiedyś dojrzeję i dorosnę do poprawienia tych – rzekomych – błędów, które popełniłam.

Problem jest tylko jeden – ja nie widzę żadnej złej decyzji, nie widzę błędów. Każda zła decyzja była najlepszą, którą mogłam podjąć w tamtym momencie mojego życia. Każdy błąd, który wystąpił, był lekcją, z której wyciągnęłam ważną naukę. To między innymi te złe decyzje i błędy – nazwijmy je tak – doprowadziły mnie do punktu, w którym dziś jestem, do osoby, którą jestem, do myśli, które mam w głowie. Czy to mogło dać mi więcej?

Może inaczej myślałabym, gdybym kogoś zabiła, może uważałabym inaczej, gdyby moje zachowanie kogoś krzywdziło, odbierało szczęście. Ale tak nie jest. Żyję dla siebie i ze sobą, nikomu nie wadzę, moje błędy i złe decyzje nie ranią innych ludzi. Tak może być, ja mogę niekiedy płakać – inni przeze mnie nie.

Patrzę na niektóre osoby w moim otoczeniu, może właśnie na Ciebie patrzę. Widzę Twoje zgarbione ramiona – tam, gdzie przysiadł na nich ciężar poczucia obowiązku, powinności, poczucia winy. Widzę jak nie umiesz sobie wybaczyć, jak motasz się pomiędzy swoimi uczuciami i emocjami. Widzę dużo lęku, niepewności, bólu. Złości na siebie i na świat. Złości, że przecież miało być tak pięknie, a jest jak zwykle. Są momenty, gdy masz się za najgorszego, momenty, w których uważasz, że wszyscy się na Ciebie uwzięli. Nie umiesz – nie wiesz jak – wybaczyć, nie widzisz dobrych stron, nie rozumiesz, że lekarstwo jest w Tobie i tylko Ty możesz siebie uratować. Nie widzisz, że popełniając wciąż te same błędy, nie dojdziesz do innego miejsca.

Ja jednak mocno trzymam za Ciebie kciuki i jestem. Nie zmienię Ciebie za Ciebie, ale podam dłoń, gdy upadniesz, podam rękaw, gdy będziesz płakać, a gdy poprosisz, powiem, co o tym myślę. Będę obok, służąc wsparciem i ciepłem. I będę spokojnie obserwować to, jak kierujesz swoim życiem, mając nadzieję, że zrozumiesz, poznasz i pokochasz – siebie. Że staniesz na nogi uśmiechu i weźmiesz byka za rogi. Że założysz kolorowe okulary w miejsce szarych – bo warto. Życie daje to, co najlepsze – nawet jeśli sam proces bywa bardzo bolesny i każe brnąć przez błoto.

motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik

Do Ciebie, który idziesz w konwenanse i Do Ciebie, który dajesz wolność.

motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik motywacja rozwój jak poradnik

One Reply to “Do Ciebie, który byłeś moim prawie.”

  1. […] Do Ciebie, który byłeś moim prawie i Do Ciebie, który idziesz w konwenanse. […]

Dodaj komentarz