Do Ciebie, który boisz się inności.

Ranek. Wstaniesz, umyjesz zęby, naciągniesz bawełniane majtki, skarpety za kostkę, koszulę i proste czarne spodnie. Pojedziesz do pracy, uśmiechniesz się tylko raz, ale potem szybko opuścisz kąciki ust. Zajmiesz się pracą aż do przerwy. W przerwie zjesz kanapkę z szynką z marketu i żółtym serem. Popijesz to czarną herbatą, posłodzoną jedną łyżeczką cukru. Wrócisz do […]

Do Ciebie, który boisz się inności.

Cieszę się, że spotykam Cię tak rzadko, wiesz? Pamiętam, jak kiedyś podeszłaś do mnie, gdy siedziałam na ławce w parku i zaczęłaś komentować moje tatuaże. Mówiłaś, że się oszpeciłam, że co ja sobie myślę, że nie znajdę pracy, że zmarnowałam sobie życie. Później powiedziałaś też coś o mojej łysej głowie. Stałaś paręnaście centymetrów przede mną. […]

Do Ciebie, który tęsknisz.

Janusz Leon Wiśniewski pisał: Nie ma nic bardziej niesprawiedliwego niż nieodwzajemniona tęsknota. To nawet gorsze niż nieodwzajemniona miłość. I ja się z tym zgadzam, a gdy o tym myślę, nie do końca mam przed oczyma dwoje kochanków, którzy nie potrafią znaleźć do siebie drogi. Widzę za to dzieci, które tęsknią za swoim tatą, który kiedyś […]

Do Ciebie, który jesteś sobą.

Na krótko przed północą dostaję wiadomość. „Śpisz?”. Nie śpię, ale nie znam Cię przecież. Nie wiem, kim jesteś, nie kojarzę Cię nawet z fejsbukowych grup, w których i tak się nie udzielam. Ale odpisuję: „Nie, nie śpię”. „Dzwoniłem, ale podany numer nie odpowiada; możesz zadzwonić?” – to kolejna wiadomość. Mam w głowie wiele myśli. Przecież […]

Do Ciebie, który nienawidzisz siebie.

Nienawidzić swojego ciała to znaczy ukrywać to ciało. Ukrywać je pod zbyt dużymi ubraniami, nie kąpać się w morzu, bo do morza trzeba się rozebrać; kochać się tylko przy zgaszonym świetle. Nienawidzić swojego ciała to znaczy nie jeść. To znaczy zwracać. Usuwać zdjęcia, na których się jest. To znaczy głodzić się i katować katorżniczymi ćwiczeniami. […]

Do Ciebie, który nienawidzisz siebie.

Pamiętam, jak patrzyłaś na siebie w lustrze i nie mogłaś uwierzyć, że po ziemi może chodzić coś tak ohydnego. Pamiętam słowa, które wówczas padały. Jesteś brzydka, gruba, co z Ciebie za świnia. Pamiętam te mordercze treningi na siłowni. Dwie godziny pięć razy w tygodniu i sześć kilometrów biegu po lesie, pamiętam to. Pamiętam, jak po […]

Do Ciebie, który odczuwasz presję.

Miałam tak wiele razy. Kiedyś niemal nieustannie. Zawsze byłam krok za innymi. Wszyscy moi znajomi pili już alkohol, ja jeszcze nie. Byli w związkach. Mieli za sobą pierwszy pocałunek. Uprawiali seks. Potem poszli na studia. Skończyli studia. Pozaręczali się. Wzięli śluby. Porodzili dzieci. Dzieci im wyprawiły piękne pogrzeby. Stop. Poniosło mnie. Zaczęłam od tego, że […]